Otworzyłam oczy. Byłam w jakimś pokoju. Wstałam z łóżka. Na stoliku nocnym leżała butelka krwią a obok liścik.
"Wiem że nie lubisz prosto z człowieka. Niedługo się to zmieni ale na razie proszę. Mały lisek. Smacznego"
Byłam głodna więc odkręciłam butelkę. Pachniało lisem wiec wypiłam. Potem podeszłam do drzwi. Były zamknięte czarami więc nie mogłam ich otworzyć. Okna tak samo. Byłam więźniem.
Do pokoju wszedł mój porywacz i prześladowca.
-Witaj słonko. Widzę że śniadanie ci smakowało. Wyspałaś się?
-Wypuść mnie! Oddaj mi brata i wypuść Jane!
-Od kiedy Ci na człowieku zależy?
-Ona jest niewinna.
-No nie do końca.
-Jak to?
-Jest sobowtórem.
Usiadłam przerażona. Myślałam że ten koszmar sprzed lat się zakończył. Rozdział z Katherine. Już wiem czemu tak polubiłam Jane! Od samego początku.. Ale dlaczego nie rozumiał tego że ona jest.. Kopią Kath?! Przecież są jak dwie krople wody..
-Nie uda ci sie! To dlatego nie dałeś mi spokoju?! Nie!
Istniał też inny powód dlaczego ukrywałam się przed nim. Dlaczego ukrywałam też brata.
-Mam już wszystko. Tym razem mi się uda. A za dwa dni pełnia.
-Więc masz też łowce? A wilkołak?
-Mam obu
-Nie...
Do pokoju wszedł mój porywacz i prześladowca.
-Witaj słonko. Widzę że śniadanie ci smakowało. Wyspałaś się?
-Wypuść mnie! Oddaj mi brata i wypuść Jane!
-Od kiedy Ci na człowieku zależy?
-Ona jest niewinna.
-No nie do końca.
-Jak to?
-Jest sobowtórem.
Usiadłam przerażona. Myślałam że ten koszmar sprzed lat się zakończył. Rozdział z Katherine. Już wiem czemu tak polubiłam Jane! Od samego początku.. Ale dlaczego nie rozumiał tego że ona jest.. Kopią Kath?! Przecież są jak dwie krople wody..
-Nie uda ci sie! To dlatego nie dałeś mi spokoju?! Nie!
Istniał też inny powód dlaczego ukrywałam się przed nim. Dlaczego ukrywałam też brata.
-Mam już wszystko. Tym razem mi się uda. A za dwa dni pełnia.
-Więc masz też łowce? A wilkołak?
-Mam obu
-Nie...
Mark był hybrydą. Jednak mógł tworzyć tylko wampiry a pragnął posiadać armię posłusznych mu hybryd. Do tego potrzebował kilku rzeczy. Pełni, sobowtóra, łowce, wilkołaka i wampira. Wszystko to miało wyglądać tak. Znałam to na pamięć.
W czasie pełni musi zrobić kręgi z ognia. W każdym z nich umieścić po jednym składniku (istocie). Najpierw musi wyrwać serce wilkołakowi. Potem zabić wampira przebijając go kołkiem. Zabić łowce jego własną bronią. Wypić krew sobowtóra co do ostatniej kropli. A czarownica ukończy zaklęcie. Wtedy gryząc wampiry przemieni ich w hybrydy. Sobowtórem jest Jane, wampirem do poświęcenia ma być Alek a wampirem którego pierwszego ugryzie mam być ja.. Jego ukochana.
Nie mogłam pozwolić by mu się udało! Jednak na razie nie wiedziałam jak to zrobić. Jak zabiorę mu sobowtóra całe zaklęcie nie wyjdzie. Inne ogniwa może zastąpić innymi osobami. Sobowtór jest jeden na świecie. Musiałam uwolnić Jane. Wtedy ocalę też brata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz